niedziela, 24 października 2010

suede

Wczorajsza mini sesja zdjeciowa była wykonana na imprezie urodzinowo-imieninowej mojego kochanego misia. Pewnie sie zastanawiacie co ja robie na silowni i dlaczego w takich stroju?? Wyjasniam, impreza byla zoorganizowna u znajomego w lokalu... na silowni hi hi. Reasumujac impreza udala sie, balownanie do samego rana a dzisiaj umieranie do godzinny 17... ehhe... Ale warto bylo.

Ps. Wszystkiego jeszcze raz najlepszego kochanie ;-))






Kombinezon: H&M
Buty: Zara
Skarpetki: Reserved

3 komentarze:

  1. hehe no to można było się pobawić i poćwiczyć jakby ktoś miał ochotę ;P
    Ciekawy kombinezon i fajnie że skarpetki wystają z kozaków bo świetnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miły komentarz :)
    Pytasz jaki to aparat, cyfrówka Canon i parę rożnych obiektywów, ale moim zdaniem sprzęt nie ma aż takiego wielkiego znaczenia, zdjęcie i tak robi zawsze człowiek :)

    OdpowiedzUsuń