Wczorajsza mini sesja zdjeciowa była wykonana na imprezie urodzinowo-imieninowej mojego kochanego misia. Pewnie sie zastanawiacie co ja robie na silowni i dlaczego w takich stroju?? Wyjasniam, impreza byla zoorganizowna u znajomego w lokalu... na silowni hi hi. Reasumujac impreza udala sie, balownanie do samego rana a dzisiaj umieranie do godzinny 17... ehhe... Ale warto bylo.
Ps. Wszystkiego jeszcze raz najlepszego kochanie ;-))





Kombinezon: H&M
Buty: Zara
Skarpetki: Reserved